Fotografując ukryty świat śluzowców

Źródło zdjęcia, Barry Webb

Podpis zdjęcia, Fotografia Glistening Slime Mould (Lśniące śluzowce) Barry'ego Webba zdobyła nagrodę publiczności w kategorii makro na tegorocznym konkursie British Photography Awards.
    • Autor, Victoria Cook
    • Stanowisko, BBC News
  • Czas czytania: 4 min

Witamy w świecie śluzowców. Zdjęcia Barry'ego Webba pozwalają nam spojrzeć z bliska na te jednokomórkowe organizmy. Takich widoków nie uzyskalibyśmy gołym okiem.

Korzystając z potężnego obiektywu makro i fotografii kompozytowej, Barry rzuca światło na te maleńkie struktury, które możemy spotkać od lasów po pustynie.

Prace Barry'ego, skupiające się na terenach na zachód od Londynu, przyniosły mu wyróżnienia, w tym niedawną nagrodę publiczności w kategorii makro na konkursie British Photography Awards.

Źródło zdjęcia, Barry Webb

Podpis zdjęcia, Tak widzielibyśmy śluzowce, gdybyśmy skurczyli się do rozmiaru roztocza i wybrali na spacer po lesie.

Źródło zdjęcia, Barry Webb

Podpis zdjęcia, Gdy Barry robił zdjęcie tego śluzowca, myślał, że pokrywa go kurz. Dopiero gdy w domu zaczął tworzyć obraz kompozytowy, zdał sobie sprawę, że uchwycił dwa mikroskopijne roztocza wyciągające się ku górze.
Podpis zdjęcia, Tak mogą wyglądać śluzowce widziane gołym okiem.

Źródło zdjęcia, Barry Webb

Podpis zdjęcia, Barry mówi, że śluzowce można znaleźć wszędzie, i zachęca ludzi do przeszukiwania ogrodów i kompostowników.

Źródło zdjęcia, Barry Webb

Podpis zdjęcia, Śluzowiec sfotografowany wewnątrz dziury w liściu. Jeśli przyjrzysz się uważnie, możesz dostrzec w kroplach wody odbicie Barry'ego.

Źródło zdjęcia, Barry Webb

Podpis zdjęcia, Zmrożone Craterium minutum.

Źródło zdjęcia, Barry Webb

Podpis zdjęcia, Według Barry'ego te Hemitrichia calyculata mają „wybuchowe fryzury".

Źródło zdjęcia, Barry Webb

Podpis zdjęcia, Maleńkie śluzowce przyczepione do kolca liścia ostrokrzewu.

Źródło zdjęcia, Barry Webb

Podpis zdjęcia, Śluzowcowa wersja YMCA?

Źródło zdjęcia, Barry Webb

Podpis zdjęcia, Ogrodnik Barry zabiera do pracy aparat na wypadek spotkania z rzadkimi gatunkami.

Źródło zdjęcia, Barry Webb

Podpis zdjęcia, To zdjęcie stonogi jedzącej śluzowce przyniosło Barry'emu zwycięstwo w kategorii 'Świat natury' na konkursie New Scientist Photography Awards.

Barry mówi, że zanim w 2019 r. odkrył świat śluzowców, „nie miał pojęcia o ich istnieniu".

Z zawodu jest ogrodnikiem, a prywatnie zapalonym fotografem amatorem. Podczas pandemii spędzał więcej czasu na świeżym powietrzu, tropiąc te niezwykłe organizmy.

"To nie grzyby, nie rośliny, nie zwierzęta. Są bliżej spokrewnione z amebami," wyjaśnia Barry.

Jego zdjęcia koncentrują się na owocnikach śluzowców – to właśnie tam widać najbardziej intensywne kolory, największy dramatyzm i moment uwalniania zarodników.

Barry tłumaczy, w jaki sposób śluzowce odżywiają się bakteriami, glonami i grzybami oraz dlaczego są ważnym elementem ekosystemu.

Według Królewskiego Towarzystwa Ogrodniczego (RHS) śluzowce znalazły ,,niesamowite zastosowania praktyczne," w tym w symulacjach mapowania transportu miejskiego i poszukiwaniach ciemnej materii.

Podpis zdjęcia, Jak to działa? Skromny sprzęt Barry'ego obejmuje mały aparat, statyw i podkładkę pod kolana. (Reporterka musi w przyszłości pamiętać o własnej podkładce)

Fotografowanie śluzowców to niełatwy proces, choć w ostatnich latach technologia znacznie go ułatwiła.

Barry wyjaśnia, że ze względu na rozmiar obiektów „jedno zdjęcie nie oddałoby im sprawiedliwości – praktycznie nic nie byłoby ostre".

Dlatego stosuje technikę zwaną bracketingiem ostrości, polegającą na wykonaniu kilkudziesięciu zdjęć, które później łączy w jedno.

"Robisz wiele zdjęć, czasem ponad 100, uzyskujesz mikroskopijne partie ostrego obrazu, a następnie wrzucasz je wszystkie do oprogramowania, i tak uzyskujesz ostateczny obraz."

Kilka lat temu fotograf musiałby regulować ostrość każdego z setki zdjęć, ale dziś robi to za niego technologia.

"To wszystko sprytna sprawa," mówi.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Joanna Kozłowska